Czym jest rewaskularyzacja?

Przewlekła niedrożność tętnic wieńcowych (CTO) sprawia, że do serca nie trafia odpowiednia ilość tlenu. Całkowite zamknięcie naczyń może doprowadzić do uszkodzenia serca, a nawet śmierci. Najskuteczniejszą metoda leczenia tej choroby jest właśnie rewaskularyzacja.

Przewlekła niedrożność tętnic wieńcowych jest nie tylko stanem uciążliwym dla pacjenta, ale także poważnym problemem zdrowotnym, który wymaga specjalistycznego leczenia. Najskuteczniejszą metodą terapii jest rewaskularyzacja, czyli zabieg który ma umożliwić krwi przepływ przez naczynie. Polega on na udrożnieniu lub poszerzeniu naczynia, dzięki czemu możliwe jest prawidłowe krążenie krwi.

Statystyki

- Przewlekłe okluzje (zamknięcia naczyń) obserwujemy nawet u 30 proc. chorych z rozpoznaną chorobą wieńcową, a same zabiegi udrożnień stanowią ok. 5-15 proc. ogólnej liczby zabiegów angioplastyki. Z przewlekłymi zamknięciami spotka się każdy kardiolog interwencyjny wykonujący angioplastyki wieńcowe. Są to zabiegi, które wymagają nie tylko odpowiedniego doświadczenia, ale i znajomości specjalistycznego sprzętu oraz specjalnych technik zabiegowych - wyjaśnia prof. Leszek Bryniarski, dyrektor warsztatów Euro CTO w Krakowie.

Zabieg całkowity

Prof. Leszek Bryniarski należy do EuroCTO Club, który zrzesza najlepszych specjalistów od rewaskularyzacji w Europie. Jak sam mówi, skuteczność udrożnień tętnic wieńcowych wykonywanych przez kardiologów bez specjalnego przygotowania wynosi ok. 50 proc., natomiast wśród ekspertów przekracza ona 90 proc. Na przełomie września i października w Krakowie odbyły się warsztaty poświęcone rewaskularyzacji organizowane właśnie przez EuroCTO Club. Głównym tematem była rewaskularyzacja całkowita, czyli jednoczesne udrożnienie i poszerzenie naczyń bez konieczności wykonywania kolejnego zabiegu.

- U chorych z chorobą wielonaczyniową (czyli zwężeniami lub zamknięciami tętnic wieńcowych) optymalnym sposobem postępowania jest wykonanie pełnej rewaskularyzacji, czy to chirurgicznej, czy - jeśli są do tego warunki - za pomocą angioplastyki. Wiemy, że taki sposób przeprowadzenia zabiegu jest optymalny dla chorego i daje najlepsze rokowania. Z drugiej strony wiemy też, że to właśnie obecność CTO – przewlekłego zamknięcia naczynia -jest najczęstszym powodem przeprowadzenia niepełnej rewaskularyzacji - bo chirurg nie jest w stanie wszczepić pomostu (by-passu) do zamkniętego naczynia lub kardiolog inwazyjny nie próbuje albo nie jest w stanie udrożnić naczynia - tłumaczy prof. Bryniarski.

Zalety zabiegu

Prof. Bryniarski podkreśla, że zaletą rewaskularyzacji całkowitej jest poprawa komfortu życia chorych - ustępują bóle dławicowe i duszności. Metoda ta poprawia też czynność lewej komory jeśli jest upośledzona - po zabiegu prawidłowo ukrwione serce lepiej się kurczy, rośnie frakcja wyrzutowa lewej komory. Zabieg przedłuża życie chorych.

- Zawsze staramy się poszerzyć czy udrożnić wszystkie zwężone lub zamknięte naczynia. Są przypadki w których możliwa jest pełna rewaskularyzacja zarówno za pomocą angioplastyki czy kardiochirurgii. Coraz częściej sięgamy po metody hybrydowe, np. kardiolog interwencyjny poszerza naczynia wszczepiając stenty, a kardiochirurg implantuje pomost do naczynia, którego nie jesteśmy w stanie poszerzyć albo udrożnić. Oczywiście należy pamiętać, że rewaskularyzować należy tylko te obszary mięśnia serca, które są żywe. Wszczepianie pomostów czy poszerzanie tętnicy, która zaopatruje obszar blizny pozawałowej nie ma sensu - podsumowuje prof. Bryniarski.

Artykuł powstał na potrzeby 8th Experts „Live" CTO Workshop - międzynarodowych warsztatów Euro CTO Club, które odbyły się po raz pierwszy w Polsce w Krakowie.