Densytometria - bo kości trzeba badać!
Za tą trudną do zapamiętania nazwą kryje się szybkie, bezbolesne i bardzo skuteczne badanie pomiaru gęstości kości. Komu jest potrzebne i w czym może pomóc?

Kości jak gąbka
Nasze kości starzeją się wraz z nami. W skład tkanki, z której są zbudowane, wchodzą trzy rodzaje żywych komórek (osteoklasty, osteoblasty i osteocyty) oraz substancja międzykomórkowa zawierająca organiczny kolagen i nieorganiczne związki wapnia. Dzięki ich współpracy tkanka kostna nie tylko rośnie, ale też ulega zagęszczeniu i wzmocnieniu. Swoją szczytową masę osiąga, gdy organizm ludzki ma około 25 lat, a potem - niestety - wraz z biegiem lat nasze kości zmniejszają gęstość i masę, tracąc swoją zbitą strukturę i przybierając formę gąbczastą.
Nie daj się złamać
Co oznaczają dla pacjenta słabe, pozbawione zbitej struktury kości? Oczywiście większą podatność na urazy, a zwłaszcza złamania. Zanim jednak dojdzie do zaawansowanej osteoporozy, bo tak nazywa się chorobę charakteryzującą się postępującym ubytkiem masy kostnej, można wyodrębnić pierwsze, lżejsze stadium zmian gęstości - osteopenię. Dla lekarza to sygnał alarmowy, by wdrożyć profilaktykę przeciwko osteoporozie. Niestety, zarówno osteopenia, jak i czasami sama osteoporoza, potrafią nie dawać żadnych odczuwalnych objawów (aż do pierwszych złamań w wyniku lekkich - wydawałoby się - urazów). Bardzo często jedyną szansą na wczesne wykrycie choroby są badania profilaktyczne, czyli właśnie densytometria.
Dla kogo?
Zgodnie z grafikiem zalecanych badań profilaktycznych, swoją pierwszą densytometrię powinny wykonać kobiety, które ukończyły 50 r. ż. i mężczyźni po swoich 60. urodzinach. Nie ma jasnych zasad, jak często trzeba powtarzać to badanie, większość lekarzy sugeruje robić je co dwa lata (przy dobrych wynikach). Jeśli w rodzinie pacjenta zdarzały się przypadki osteoporozy, pierwsze badanie można wykonać wcześniej, nawet zaraz po 40 r. ż. i częściej je powtarzać. Czynnikami ryzyka są także częste złamania w przeszłości, dieta uboga w wapń i witaminę D, niska masa ciała (szczególnie waga poniżej 57 kg), częste porody w krótkich odstępach czasu, wczesna menopauza, brak aktywności fizycznej oraz stosowanie niektórych leków mających wpływ na obniżenie gęstości kośćca. Badania nie wykonuje się u kobiet w ciąży oraz u pacjentów, którzy w ciągu ostatnich 48 godzin poddali się badaniu obrazowemu z dożylnym podaniem kontrastu.
Na czym polega badanie?
Densytometria nie wymaga żadnych szczególnych przygotowań ze strony pacjenta, w dniu badania nie należy jedynie zażywać preparatów z wapniem lub suplementów mineralno-witaminowych. Do samego badania nie trzeba się nawet rozbierać, choć wymagane jest odłożenie na bok metalowych części garderoby i biżuterii. Densytometria to rodzaj badania rentgenowskiego, ale z wykorzystaniem znacznie mniejszych dawek promieniowania niż w przypadku popularnego rtg klatki piersiowej. Zasada badania jest bardzo prosta - lekarz ocenia, jak bardzo porowata i gąbczasta jest tkanka kostna na podstawie promieni, które przenikają przez nasze kości. Oczywistym jest, że twarda, zwarta tkanka przepuści ich bardzo niewiele, natomiast przez kość słabo zmineralizowaną i porowatą promienie przejdą jak przez przejrzystą firankę. Lekarz najczęściej prześwietla kości, które są najbardziej narażone na złamania w przebiegu osteoporozy, czyli odcinek lędźwiowy kręgosłupa, szyjka kości udowej, a czasami też kości nadgarstka oraz przedramienia.
Jak odczytać wynik?
Wyniki densytometrii drukowane są od razu po zakończeniu badania i zazwyczaj mają formę kolorowych wykresów, które są graficznym przedstawieniem pomiaru masy kostnej w stosunku do wieku. Choć interpretacją wyniku z pewnością zajmie się lekarz, warto wiedzieć, jak samemu odczytać swoje pomiary. Oprócz obrazu badanej okolicy (przypominającego zdjęcie rentgenowskie) mamy do dyspozycji kolorowy wykres, na którym nasz wynik zaznaczony jest kwadracikiem. Wyniki odczytuje się podobnie, jak testy na inteligencję - aparat podaje obliczoną masę kości pacjenta oraz jej porównanie do grupy kontrolnej w młodym wieku (wskaźnik T) oraz do grupy kontrolnej w wieku badanego (wskaźnik Z). Tabelka T pokazuje, ile dany pacjent utracił masy kostnej w stosunku do masy szczytowej kości, którą osiągamy w młodzieńczym okresie życia, natomiast tabelka Z - porównanie wyniku danego pacjenta do innych osób w jego wieku. Wskaźnik T pomaga lekarzowi zdiagnozować u pacjenta stopień zagrożenia osteoporozą - jeśli wynik oscyluje od +1 do -1 oznacza to normę, pomiędzy -1,1 a -2,4 osteopenię, a od -2,5 lub mniej osteoporozę. Jeśli wynik pacjenta jest jeszcze niższy, a dodatkowo pojawiają się złamania, diagnozą prawdopodobnie będzie ciężka osteoporoza.
Czy potrzebne jest skierowanie?
Densytometrię możemy wykonać albo prywatnie, albo „na fundusz". W tym drugim przypadku będziemy potrzebować skierowania od lekarza specjalisty. Lekarz POZ nie jest uprawniony do wystawienia skierowania na wykonanie tego badania, może jednak skierować swojego pacjenta do poradni leczenia osteoporozy, gdzie zostanie wystawione odpowiednie skierowanie.
Warto mieć oczy i uszy szeroko otwarte - zwłaszcza w przychodniach i aptekach. Co jakiś czas przeprowadzane bywają bezpłatne akcje badania gęstości kości u seniorów, m.in. dzięki mobilnym osteobusom podróżującym po Polsce. Zazwyczaj, aby skorzystać z tego typu oferty, trzeba zadzwonić pod telefon podany na plakacie czy ulotce i zarezerwować dla siebie termin, gdyż zainteresowanie badaniem zazwyczaj jest bardzo duże.
Ile się czeka na badanie NFZ?
Poradnie leczenia osteoporozy wystawiające skierowanie na densytometrię zazwyczaj kierują swoich pacjentów do ośrodków, z którymi mają podpisane umowy na wykonywanie badań densytometrycznych w ramach NFZ. Czas oczekiwania na takie badanie to, w zależności od miasta, zazwyczaj od kilku do kilkunastu dni.
Ile kosztuje prywatne badanie?
Jeśli nie uda się dostać do lekarza specjalisty i nie mamy szczęścia do żadnej bezpłatnej akcji promującej zdrowie seniorów, pozostaje nam badanie w prywatnym ośrodku. Cena prześwietlenia pojedynczego elementu szkieletu waha się (w zależności od województwa i wielkości miejscowości) od 40 to 100 zł. W niektórych przypadkach na pewno trzeba liczyć się też z dodatkowym kosztem konsultacji u lekarza specjalisty.
Autor: Kamila Śnieżek, „Moje Zdrowie"







