Leczenie pierścienia rotatorów – skrócenie rehabilitacji nie przynosi efektów
Wyniki badań pokazują, że wczesne uruchomienie operowanych mięśni nie poprawia ich działania, nie zmniejsza bólu ani nie zmienia zakresu wykonywanych ruchów w porównaniu z rezultatem standardowo trwającej rehabilitacji.

Brytyjscy lekarze porównali badania nad skutecznością wczesnej i tradycyjnej rehabilitacji pierścienia rotatorów uszkodzonego przez zerwanie przewlekłe, czyli niespowodowane wypadkiem ani urazem. Wczesne uruchomienie mięśni następowało maksymalnie po czterech tygodniach, standardowe – po ośmiu.
W zależności od stopnia uszkodzenia po operacji pierścienia rotatorów wykorzystywane są: orteza barku, stabilizator stawu barkowego, kamizelka ortopedyczna lub temblak.
Podobne wyniki rehabilitacji niezależnie od skali
Stan pacjentów oceniano według różnych testów i punktacji (kwestionariusz Amerykańskich Chirurgów Ramienia i Łokcia; skala Constanta-Murleya; wyniki Prostego Testu Ramienia; zakres ruchu zgięcia ramienia ROM; ponowne zerwanie mięśni).
W grupach z rehabilitacją wczesną i typową obserwowanych przez sześć i 12 miesięcy oraz przez 24 miesiące nie zauważono znaczących różnic w tych warunkach. Dwa badania z 207 pacjentami obserwowanymi przez sześć miesięcy i dwa lata nie wykazały także znaczących różnic w odczuwaniu bólu.
ROM po operacji pierścienia rotatorów – im później, tym lepiej?
Naukowcy notują, że brak określenia, która metoda rehabilitacji – krótsza czy dłuższa – jest lepsza, wynika z różnic w zasadach postępowania i metodologii badawczej.
Ze względu na wygodę pacjentów i koszty związane z długotrwałą terapią korzystna wydaje się metoda krótsza. Jednak zaznaczają też, że bieżący trend jest taki, by opóźniać wprowadzenie biernego zakresu ruchu mięśni. Przeprowadzenie wczesnego zakresu ruchu miało pomóc szybciej go znormalizować, zmniejszyć ból i usprawnić funkcjonowanie mięśni. Zachodzi jednak obawa, że prowadzi do powiększenia zerwania albo niepowodzenia wyleczenia pierścienia rotatorów.







