Nowe oblicze starych chorób
Szczelne okna, klimatyzacja w samochodzie czy komputer ułatwiają nam życie, ale są też przyczyną wielu dolegliwości.

Płacimy wysoką cenę za udogodnienia techniczne. Nie wyobrażamy sobie życia bez klimatyzacji czy komputera, tymczasem naukowcy na całym świecie alarmują: to co nie jest naturalne po pewnym czasie może zacząć nam szkodzić. Dziś bez problemu możemy komunikować się z innymi ludźmi, z pracodawcą, z całym światem nie wychodząc z czterech ścian. Zamknięci w szklanych biurowcach nie odczuwamy zmian pór roku. Zjadamy „sztuczne" warzywa przez cały rok. Świat się zmienia, ale organizm nie nadąża za zmianami. I dlatego medycyna odnotowuje pojawianie się nowych schorzeń oraz zmianę postaci już istniejących chorób. Na schorzenia charakterystyczne dla osób w podeszłym wieku zapadają teraz młodzi, a „sezonowe" choroby zaczynają dokuczać nam przez cały rok. Czym płacimy za udogodnienia, które tak bardzo sobie cenimy?
Ciągłe zmęczenie i ospałość
Typowa wiosenna „dolegliwość". Zmęczenie tłumaczy się brakiem witamin w zimowej diecie, a także niedostatkiem światła słonecznego. Ale ostatnio lekarze zauważyli, że wielu ich pacjentów uskarża się na takie objawy przez cały rok. Okazuje się, że przyczyną takiego stanu są... szczelne okna. Ludzie masowo zaczęli wymieniać stare, zwichrowane ramy okienne na nowe, wykonane z plastiku lub drewna. Po takiej wymianie temperatura w mieszkaniu wyraźnie wrasta, ponieważ są one bardzo szczelne i nie przepuszczają zimnego powietrza z zewnątrz. W nowoczesnych ramach zamontowane są specjalne wywietrzniki wpuszczające niewielką ilość powietrza, ale ... bywają one zaklejane przez użytkowników mieszkań. Skutek jest taki, że nie zachodzi cyrkulacji powietrza. Po kilku godzinach przebywania w takim pomieszczeniu jesteśmy zmęczeni i senni.
Niebezpieczne w tym wszystkim jest to, że zmęczenie i ospałość często uważane są za niedogodność przypisaną wiekowi lub przepracowaniu. Po kilku latach takiego mieszkania w idealnie szczelnym mieszkaniu ujawniają się choroby spowodowane długotrwałym niedotlenieniem organizmu. Pamiętajmy więc o otwieraniu okna nawet zimą. Wystarczy kilka minut, by powietrze zostało „wymienione", a temperatura nie zostało drastycznie obniżona.
Przewlekłe problemy z górnymi drogami oddechowymi
Jeszcze do niedawna lekarze potrafili przewidzieć, kiedy u nich w gabinecie pojawi się tłum zakatarzonych pacjentów. Ale od jakiegoś czasu gabinety lekarskie odwiedzają chorzy, którzy - niezależnie od pory roku - tygodniami leczą kaszel, katar oraz podrażnienie śluzówek układu oddechowego. Okazuje się, że większość z nich pracuje w pomieszczeniach z klimatyzacją lub jeździ autami z klimatyzacją. Prawo pracy nakłada na pracodawcę obowiązek okresowego odkażania klimatyzacji. Ale kontrole przeprowadzane w zakładach pracy w całej Polsce wykazały, że wielu pracodawców zaniedbuje ten obowiązek. Również właściciele aut rzadko kiedy przeprowadzają odkażanie klimatyzacji. Tymczasem klimatyzacja jest idealnym miejscem dla rozwoju drobnoustrojów. Jeśli mamy kłopoty z górnymi drogami oddechowymi i pracujemy w klimatyzowanym budynku, pilnujmy regularnego odgrzybiania klimatyzacji. Nie zapominajmy o samochodzie. Preparatu do odkażania klimatyzacji kosztuje kilkanaście złotych i nie musimy za każdym razem powierzać tego fachowcom.
Suche oczy
Okuliści zauważyli zwiększoną ilość pacjentów uskarżających się na przykre uczucie „piasku pod powiekami". Przyczyną dolegliwości jest wielogodzinna praca przy komputerze i zbyt częste i długie oglądanie telewizji. W czasie obu czynności wpatrujemy się nieruchomo w jeden punkt i – nieświadomie – przestajemy mrugać. Tymczasem opuszczanie powiek nawilża gałki oczne. A zbyt słabe ich nawilżenie powoduje tzw. suchość oka, która objawia się pieczeniem i daje wrażenie jakby drobny piasek dostał się pod powiekę. Ulgę w takich sytuacjach przynosi stosowanie specjalnych kropel do oczu (tzw. sztuczne łzy), które zapewniają długotrwałe nawilżenie. Konieczna jest też wizyta u okulisty.
Gorszy słuch
Jeszcze do niedawna na utratę słuchu uskarżali się ludzie starsi. Obecnie do laryngologów zgłaszają się młodzi ludzie, którzy zauważyli pogorszenie słuchu. Ogranicza to ich sprawność zawodową i utrudnia życie towarzyskie. Lekarze twierdzą, że większość tych pacjentów we wczesnej młodości namiętnie słuchało muzyki za pomocą słuchawek. Moda na słuchawki wkładane w ucho i słuchanie głośnej muzyki zbiera obecnie żniwo w postaci poważnego uszkodzenia narządu słuchu . Leczenie takich uszkodzeń jest trudne i nie zawsze przynosi pozytywne rezultaty. Lekarze ostrzegają: jeśli nie minie moda na częste słuchanie muzyki przez słuchawki, za kilkanaście lat będziemy skazani na noszenie aparatów słuchowych.
Drętwiejące dłonie
Przyczyną tego schorzenia może być zespół cieśni kanału nadgarstka. Schorzenie to znane jest od dawna, ale było charakterystyczne dla osób po 40 r. ż. Obecnie zdarza się znacznie częściej i dotyczy również ludzi młodych. Przyczyną problemu jest zbyt długa i częsta praca na klawiaturze komputera lub przy kasie w supermarketach. W jednym i drugim przypadku wykonuje się dłońmi przez wiele godzin jednostajne ruchy i napina mięśnie dłoni. Po kilkunastu miesiącach takiej pracy dochodzi do zmian w nadgarstku objawiających się przykrym, wyjątkowo dokuczliwym drętwieniem dłoni. Pacjenci skarżą się na tak silne bóle, towarzyszące drętwieniu, że uniemożliwia im to sen. Leczenie tego schorzenia jest długotrwałe i czasami kończy się operacją, dlatego warto w czasie pracy przy klawiaturze robić przerwy i poruszać dłońmi zaciskając palce i obracając je w nadgarstku. Nawet kilkusekundowa gimnastyka, wykonywana kilka razy dziennie, może uchronić nas przed tym bolesnym schorzeniem.
Okuliści zauważyli zwiększoną ilość pacjentów uskarżających się na przykre uczucie „piasku pod powiekami". Przyczyną dolegliwości jest wielogodzinna praca przy komputerze.
Leczenie zespołu cieśni kanału nadgarstka jest długotrwałe i czasami wymaga operacji.
Klimatyzacja jest idealnym miejscem dla rozwoju drobnoustrojów.
Prawidłowa wentylacja
- Nie zasłaniaj kratek wentylacyjnych
- Nie uszczelniaj (i tak już szczelnych) okien i drzwi
- Często wietrz pomieszczenia
Autor: Barbara Hołub, „Moje Zdrowie"







