Odchudzanie z głową

Większość modnych diet było nazywanych „cudownymi". Co z tego, skoro efekt ich stosowania był krótkotrwały – zdecydowana większość osób, które je stosowały, po roku wracała do dawnej wagi. Jak więc się odchudzać, by zrzucić zbędne kilogramy raz na zawsze?

Słynna swego czasu dieta kapuściana polegała na jedzeniu zupy jarzynowej (ugotowanej głównie na kapuście). Kapusta jest warzywem bardzo zdrowym i sycącym, ale po kilku dniach jedzeni tej samej zupy nikt nie mógł już na nią patrzeć. Dieta eliminująca węglowodany jest wyjątkowo skuteczna, ale po miesiącu przychodzi tęsknota za chrupiącą bułeczką czy smakowitym makaronem. Natura ludzka nie lubi ograniczeń i zakazów. Dlatego dietetycy już od wielu lat propagują dietę, która pozwala jeść wszystkie produkty, tyle że w ograniczonej ilości. To dziwne, że ta prosta i skuteczna metoda odchudzania z takim trudem przebijała się do świadomości osób walczących z nadwaga. Z pewnością za jej małą popularność odpowiada fakt, że stosując tę dietę nie można spodziewać się „cudownych" efektów. Chudnie się powoli i systematycznie, za to osiągnięte efekty można utrzymać przez lata.

Mniej jeść

Zasady tej jedynej skutecznej diety są proste. Po pierwsze: chudniesz tylko wtedy, gdy dostarczasz mniej kalorii, niż wydatkujesz na utrzymanie wszystkich funkcji życiowych i wysiłku fizycznego. Po drugie: posiłki muszą być tak skomponowane, by nie odczuwać głodu. Jeśli będziemy chcieli szybciej chudnąć, trzeba zmniejszyć wielkość porcji, ale pamiętajmy, że mało kto wytrzyma na diecie, której towarzyszy uczucie stałego głodu. Zdaniem dietetyków bardziej skuteczna (i zdrowsza) jest dieta, na której chudniemy powoli, ale która nie jest rygorystyczna i uciążliwa, co sprawia, że możemy jej przestrzegać przez wiele miesięcy.

Podstawowe zasady

Przerwy między posiłkami nie powinny być dłuższe niż 3 godziny. Nawet jeśli zjemy solidne śniadanie i po 3 godzinach nie czujemy głodu, powinniśmy zjeść niewielkie drugie śniadanie, na przykład jogurt wymieszany z 1 czubatą łyżką płatków owsianych i kilkoma truskawkami. Ważne by nie opuszczać żadnego z zaplanowanych posiłków i nie dopuszczać do silnego głodu. Jeśli ktoś odczuwa głód już po 2 godzinach od ostatniego posiłku, powinien jeść co 2 godziny. Po miesiącu można sprawdzić, czy można wydłużyć (bez wrażenia głodu) czas przerwy między posiłkami. Wielu osobom wydaje się, że zjadanie sześciu dań w ciągu dnia doda nam kilogramów, ale praktyka wskazuje, że tyjemy raczej jedząc tylko dwa duże posiłki w ciągu dnia. Dlaczego? Ponieważ lepiej zjeść 5 lub 6 lekkich posiłków – dostarcza się w ten sposób mniej kalorii, a organizm łatwiej poradzi sobie z ich strawieniem.

Druga zasada tej diety nakazuje wybieranie potraw, które sycą na długo, a nie są kaloryczne. Musimy przecież pamiętać, że aby schudnąć, trzeba zmniejszyć ilość zjadanych kalorii. Jeśli jesteśmy uzależnieni od frytek spróbujmy zastąpić je porcję ziemniaków pokrojonych w słupki, spryskanych łyżeczką oliwy i upieczonych na złoto w piekarniku. Mała porcja smażonych frytek, która nie zaspokoi głodu, to ponad 350 kcal. Większa porcja „frytek" pieczonych ma zaledwie 150 kcal. Pierś z kurczaka, panierowana i smażona na maśle dostarcza 400 kcal. Tej samej wielkości filet drobiowy, doprawiony ziołami i upieczony, ma zaledwie 200 kcal i wcale smakiem nie ustępuje panierowanemu. Ważne są też dodatki - 1 łyżka majonezu to 90 kalorii. Jeśli zastąpimy ją łyżką chudego jogurtu, wymieszanego z musztarda, i odrobiną miodu oszczędzimy ponad połowę kalorii.

Sposób na kanapki

Polacy lubią kanapki. Osoba, która chce pozbyć się jedynie kilku kilogramów, może osiągnąć swój cel zmieniając tylko „obłożenie" kanapek. Wystarczy, że zmniejszy o połowę ilość masła którym smaruje chleb, a tłustą wędlinę zmieni na jej chudszy odpowiednik. Wydawałoby się, że taka zmiana zdziałać wiele nie może, a jednak! Dietetycy obliczyli: jeśli smarujemy chleb bardzo obficie (15 g), kostka masła starcza na 13 kromek. Jeśli zrobimy to bardzo oszczędnie (5g) - wystarczy na 40 kromek. Jakie to ma znaczenie dla naszych bioder i ud? Jedząc codziennie 3 kromki chleba możemy zjeść 350 kcal lub, przy oszczędnym gospodarowaniu masła, jedynie 112 kcal. Codziennie „oszczędzamy" 238 kcal, co po miesiącu daje ponad 7 tys kalorii. Aby pozbyć się 1 kg tłuszczyku z brzucha czy bioder, musimy ograniczyć ilość „zjadanych" kalorii o 6 tys. Ten trochę skomplikowany rachunek pokazuje jak małymi kroczkami można odzyskać ładną figurę lub zatrzymać proces przybierania na wadze. Wybierajmy więc chude wędliny zamiast salami i odtłuszczony ser.

Coś słodkiego

Ale co ze słodyczami, od których wiele osób jest wręcz uzależnionych? Jeśli nie potrafimy z nich zrezygnować albo boimy się, że po tygodniu bez nich rzucimy się i zjemy od razu ich ogromną ilość, jedzmy na diecie mniejsze porcje i mniej kalorycznych słodyczy. Zamiast kawałka tortu czekoladowego (700 kcal) możemy prawie bezkarnie raczyć się bezą średniej wielkości z truskawkami i odrobiną gęstego jogurtu (120 kcal). Dwie gałki lodów śmietanowo czekoladowych to 250 kcal, a tyle samo sorbetu owocowego to zaledwie 90 kcal, a mrożony pyszny jogurt owocowy - 100 kcal.

Autor: Barbara Hołub, „Moje Zdrowie"