Odchudzonych kolan ból
Jak doszło do kontuzji?
Jak w większości kontuzji moja zjawiła się gdy zaczęłam zwiększać obciążenia treningowe przygotowując się do 3 PKO Nocnego Półmaratonu we Wrocławiu. Bez ostrzeżenia, wcześniejszych sygnałów, że coś się dzieje. Po prostu nagle na długim wybieganiu po 10 km zabolało w kolanie. Pomyślałam, że zaraz to rozbiegam i przejdzie. Niestety po kilku krokach ból tak jakby zablokował mi nogę. Nie byłam w stanie nawet lekko truchtać.
Co zrobiliśmy zaraz po zdarzeniu?
Zeszłam do marszu i pozostałe 3 kilometry musiałam do domu dojść bo jak na złość nikt z rodziny nie mógł po mnie podjechać. Po chwili nawet podczas marszu kolano zaczęło uwierać. Wchodząc po schodach już utykałam. W domu obłożyłam kolano lodem i ułożyłam nogę wysoko. Ból lekko zelżał. Po godzinie właściwie już go nie było.
Co było potem, jak przebiegały pierwsze dni od zdarzenia?
Ponieważ myślałam, że był to incydent po dwóch dniach wyszłam na trening jednak okazało się, że już po 4 kilometrach ból powrócił. Co za potworna głupota to była. W domu ponownie okład i leżenie z nogą w górze tyle, że ból niekoniecznie mijał. Połowa maja. Półmaraton za miesiąc a tu takie coś!!! Nie czekając na dalszy rozwój wypadków umówiłam się do fizjoterapeuty.
Jak przebiegała rehabilitacja?
Na wizycie fizjoterapeuta zapytał czy w ostatnim czasie więcej schudłam? Owszem 15 kilogramów od stycznia. Okazało się, że spora utrata wagi a tym samym tkanki tłuszczowej spowodowała, że chwilowo moje tkanki zrobiły się "luźne" przez co stawy są bardziej podatne na urazy. Do tego doszło nadwyrężanie kolan gdy biegałam mając nadwagę. Nieszanowanie stawów zemściło się na mnie. Zalecenia były jasne: zmniejszyć obciążenia treningowe, skupić się na stopniowym budowaniu mięśni czyli włączyć do treningu ćwiczenia siłowe. No i regularne tejpowanie kolan taśmą kinezjologiczną. Po dwóch tygodniach wróciłam do przygotowań do półmaratonu a sam półmaraton ukończyłam z życiówka... i taśmami na kolanach ;)
Jak jest dziś i co zrobilibyśmy inaczej?
Czy dało się coś zrobić inaczej? Na pewno! Nie biegać przy wadze 85 kilogramów. Należało zacząć od spacerów lub marszów nordic walking stopniowo przyzwyczajając ciało do wysiłku. Niestety chciałam dużo i szybko schudnąć i to mnie zgubiło. Po dwóch miesiącach od kontuzji nadal uważam na kolana i staram się w trening wplatać ćwiczenia wzmacniające min. czworogłowy uda. Pilnuję by przed każdym wybieganiem robić długą i sumienną rozgrzewkę oraz rozciągam się po treningu. W tej chwili kolana nie bolą ale wiem, że wystarczy zaniedbać któryś z elementów dobrego treningu by znów zaczęły się problemy
Betina Ogon







