Orteza typu ROM Timago Walker
Witam. Po krótce opiszę historię mojego urazu i zadam pytanie. 12 października zerwałem w całości ścięgno Achillesa. 13 pażdziernika doszło do operacji a nogę usztywniono mi na 14 dni w tzw. pół szynie gipsowej. Jeszcze w czasie przebywania na oddziale szpitalnym dostałem kartę zapotrzebowania na sprzęt medyczny podlegający refundacji. Zdecydowaliśmy się na ROM Walker gdyż sprzedawca zapewniał, że w stu procentach nadaje się on do wyciągnięcia mojego achillesa. I tutaj niespodzianka. W ostatni poniedziałek byłem na zdjęciu szwów i założeniu ortezy, jednakże lekarz stawierdził, że nie o taką mu chodziło i chciałby abym zaopatrzył się w ortezę typu Achilles Walker z wkładkami. Powiedział, że takie coś widzi pierszy raz na oczy i wysłał mnie do szpitala abym skonsultował się z rehabilitantem, który także zrobił wielkie oczy, ale przynajmniej założył mi tę ortezę i powiedział, że w pierszym tygodniu muszę zejść z kąta 37,5 stopnia do 30. Odnośnie zaś pozostałych stopni regulacji mam skonsultować się z lekarzem (polska służba zdrowia). I teraz pytanie. Wizytę w poradni mam zaplanowaną na 24 listopada. Jak mam postępować względem zdejmowania kątów na ortezie, aby 24 listopada zejść do kąta oznaczonego na zegarze jako zero?. Z moich wyliczeń wynika, że 17 listopada powininiem dojść do kąta zerowego, ale nie wiem, czy nie jest to zbytni pośpiech. Do lekarza nie za specjalnie chce mi się chodzić ze względnu na jego raczej negatywane nastawienie do ortezy którą posiadam, a o której czytałem wcześniej na forum i zbiera one pozytywne komentarze.
Przepraszam z góry za obszerną treść i liczę na poradę.
pozdrawiam







