Pięć sposobów na zatrzymanie czasu
W maju kwitnąć mogą nie tylko konwalie, stokrotki i szafirki, ale każda z nas i to bez względu na wiek. Warunki są dwa: trzeba tego chcieć i wiedzieć, jak się do tego zabrać.

To oczywiste, że nie można zatrzymać upływu czasu, ale można sprawić, by nie był od dla nas zbyt brutalny. A dojść do tego możemy w pięciu krokach.
Krok 1 - Oddychanie
Większość z nas nie przywiązuje wagi do prawidłowego oddychania, albo prościej rzecz ujmując – nie umie tego robić. Oddychamy płytko i nieregularnie a to skutkuje niedotlenieniem.
Zbyt mała ilość tlenu w organizmie to ciągłe zmęczenie, problemy z przetwarzaniem informacji oraz brak dobrego samopoczucia i chęci do życia. Dowodzą tego wszelkie możliwe współczesne badania naukowe, a od wieków uwagę na to zwraca medycyna wschodu. Nie powinno więc nas dziwić, gdy – jeśli zapytamy, co robić, by czuć się młodo mimo swoich lat – usłyszymy i to od lekarza, że jednym z najbardziej naturalnych sposobów na zachowanie zdrowia i młodego ducha jest świadome i prawidłowe oddychanie.
Okazuje się też, że aby zmienić złe nawyki, wystarczy w proces oddychania w pełni angażować przeponę. Czy dobrze to robimy sprawdzimy obserwując swój korpus: podczas wdechu wspomaganego pracą przepony następuje równomierne poszerzenie całej klatki piersiowej, brzuch wypychany jest na zewnątrz, a ramiona nie zmieniają swojej pozycji. Przy nieprawidłowo wykonanym wdechu poszerzają się tylko górne lub dolne obszary klatki piersiowej, brzuch wciąga się, a ramiona i łopatki unoszą.
Krok 2 - Wklepywanie
Skóra twarzy kobiety 50+ zaczyna wiotczeć na skutek spadku poziomu estrogenu. Włókna kolagenowe i elastynowe skóry oraz mięśnie twarzy są słabsze niż kiedyś, a więc zatraca się owal twarzy. Na skórze widoczne są bruzdy nosowo-wargowe, na czole pogłębiają się zmarszczki, a na szyi i dekolcie skóra staje się coraz bardziej wiotka (nie bez powodu mówi się, że to szyja przede wszystkim zdradza wiek kobiety). Kosmetyki zalecane kobiecie 50+ są więc kosmetykami przeciwzmarszczkowymi, o intensywnym działaniu nawilżającym i odżywczym.
Głównym zadaniem takich kosmetyków jest poprawienie gęstości skóry. W ich składzie powinnyśmy szukać: natłuszczających olejków, fitoestrogenów i stymulującej odnawianie komórek witaminy A w czystej postaci (retinol). Ponadto kolagenu i kwasu hialuronowego, który pomaga zachować skórze młody wygląd i zapewnia prawidłowe nawodnienie wygładzając tym samym naskórek i chroniąc skórę przed nadmiernym wysuszeniem. W dbaniu o skórę dojrzałą bardzo pomagają preparaty skoncentrowane, np. ampułki dotleniające.
Krok 3 - Masowanie
Pielęgnacja skóry dojrzałej nie może ograniczać się tylko do twarzy, lecz powinna obejmować całe ciało. Warto np. zwrócić uwagę na dłonie, na których coraz częściej widać przebarwienia i coraz słabszą kondycję skóry. By złagodzić te oznaki dojrzałości, nawilżajmy je i chrońmy przed słońcem wybierając odpowiednie kremy do rąk z filtrami UV. Nie powinno się też zapominać o stopach, a zwłaszcza o piętach, które lubią teraz mocno się przesuszać, rogowacieć i pękać. Ratunkiem w takiej sytuacji mogą być kremy i maści bogate w lipidy.
A co zresztą ciała? Tu przyda się gruboziarnisty peeling. Z upływem czasu skóra na udach i pośladkach staje się coraz grubsza, a co za tym idzie - wymaga intensywniejszej pielęgnacji, w tym regularnego peelingu, który możemy pod prysznicem uzupełnić masażem przy pomocy szorstkiej gąbki. Masaż – zwróćmy szczególną uwagę na uda, pośladki i brzuch - poprawi krążenie i regenerację naskórka.
Konieczne będzie też systematyczne nawilżanie i to preparatami, które nie tylko doskonale nawilżą skórę, lecz również ją odżywią, modelują, wygładzą oraz pozytywnie wpłyną na jędrność skóry i poprawę krążenia. I tu warto zwrócić uwagę np. na balsamy i kremy z koenzymem Q10, który ma wyjątkowo szerokie spektrum działania: m.in. bierze udział w procesie wytwarzania energii w komórkach, poprawia ich dotlenienie i chroni przed niszczącym wpływem wolnych rodników.
Krok 4 - Rozciąganie
Warto pamiętać, że kondycja skóry nie zależy wyłącznie od kosmetyków. Duże znaczenie ma również aktywność fizyczna. Kobieta po 50. wręcz nie może zapomnieć o rozciąganiu, ruchu, gimnastyce.
I co ważne, nie trzeba od razu stawiać się sportową fanatyczką, bo już niezbyt duży ale regularny wysiłek fizyczny stymuluje układ limfatyczny, dzięki czemu zwiększa się przepływ krwi, a to z kolei sprawia, że tlen oraz składniki odżywcze łatwiej przedostają się do skóry i skutecznie ją odżywiają. Na dodatek aktywność fizyczna eliminuje toksyny i wspomaga regenerację.
Jednym słowem, nasza urodę poprawią: jazda rowerem, długie spacery, nordic walking. A gdy zdecydujemy się na jogę lub tai chi w spokojny sposób uelastycznimy całe ciało, rozruszamy stawy a dodatkowo zapanujemy nad swoim oddechem. Poprawi się też nasze samopoczucie.
Krok 5 - Uśmiech
Śmiech jest jak lek: pozwala nam się czuć lepiej, zwiększa energię a nawet zmniejsza ból. Chroni serce, poprawiając funkcjonowanie naczyń krwionośnych, relaksuje organizm, oczyszcza umysł, rozluźnia mięśnie, a naukowcy już dawno dowiedli, że ludzie, którzy często się śmieją, mają silniejszy układ odpornościowy i więcej przeciwciał zwalczających infekcje niż osoby wiecznie smutne.
Gelotolodzy, czyli badacze właściwości śmiechu i ich wpływu na nasze zdrowie, zauważyli też, że seniorom śmiech pomaga w leczeniu wielu chorób, w tym depresji, bezsenności, cukrzycy czy nadciśnienia (u młodzieży z kolei śmiech poprawiać ma zdolności uczenia się, koncentrowania uwagi i zapamiętywania).
Śmiech działa też upiększająco. Jakim cudem? Powodując rozszerzenie naczyń krwionośnych, co wpływa na lepsze odżywienie skóry, nie mówiąc już o dodających uroku kurzych łapkach w kącikach oczu, czy uniesionych do góry kącikach ust, które czynią twarz młodszą i pogodniejszą. Poza tym, śmiech zbliża i łączy. Powoduje wydzielanie endorfin, tj. hormonów szczęścia. Drogie panie, śmiejmy się więc i uśmiechajmy, kiedy tylko to możliwe. To takie proste.
Ćwiczymy oddychanie przeponą
- Oddychanie z pełni wykorzystaną przeponą początkowo może wydawać się trudne, nie należy jednak się zrażać. Sztukę tę da się opanować, należy tylko ćwiczeniu poświęcić trochę czasu. Oto nasze rady:
- siadamy wygodnie na krześle lub stajemy rozluźnieni przed lustrem;
- wykonujemy głęboki wdech nosem (nie pozwalamy, by jak zawsze brzuch zrobił się wklęsły, lecz unosimy go do góry);
- zatrzymujemy na chwilę powietrze w płucach z wypiętym brzuchem a po kilku sekundach wydychamy powietrze, powoli, przez usta, pozwalając brzuchowi wrócić do pozycji wyjściowej.Takie wdechy i wydechy powtarzamy kilkakrotnie pamiętając, że oddech powinien być spokojny, równomierny i głęboki. Naukę kontynuujemy do czasu, aż prawidłowy sposób oddychania wejdzie nam w nawyk.
Autor: Joanna Grzegorzewska, „Moje Zdrowie"







