Rehabilitacja serca

Początek: W wieku 13 lat rozpocząłem treningi lekkoatletyczne, trener dostrzegając moje poswięcenie postanowił wziąć mnie na pierwsze zawody, w biegu na 100m. uzyskałem bardzo dobry czas(jak na ten wiek) 12,53 przy wietrze lekko dodatnim.

Uznałem, że to jest coś czym chciałbym się zająć, jednak trener nie pozwolił na dalsze zawody z powodu braku badań, a konkretnie braku karty sportowca, tak więc pośpieszyłem z mamą do lekarza sportowego w moim mieście,EKG wykazało jednak pewne nieprawidłowości, dlatego zostałem skierowany do kliniki w Sandomierzu na dokładne badanie 24 -godzinne Holterem.

Badanie wykazało dodatkowe częste skurcze na powierzchni serca spowodowane nie prawidłową pracą mięśnia sercowego, tak więc lekarz sportowy definitywnie zabronił treningów, jednak trener nie chcąc mnie zniechęcać powiedział, że tę wadę można naprawić przez powolne treningi (duże,wolne wybieganie). Postanowiłem więc biegać dużo kilometrów w bardzo wolnym tempie, w wieku 14-15 lat robiłem już około 60-70 km tygodniowo. Jeździłem na zawody uliczne gdzie wielokrotnie zwyciężałem na dystansach od 800 do 2000 m. Trener często kazał mi sprawdzać tętno i tak na początku wahało sie ono od 150-160/min. po roku spadło do około 145 , w tej chwili mam 19 lat a tętno w granicach 120 w czasie treningu.

Uznałem, że trening dał wielkie efekty tak więc udałem  sie ponownie do lekarza sportowego(tym razem innego). EKG nie wykazało żadnych anomalii i lekarz wydał mi kartę sportowca od ręki, w zeszłym sezonie startowałem na Mistrzostwach Polski Południowej na 100m.  gdzie zająłem 7 miejsce, no cóż byłoby pewnie wyżej gdyby nie inny rodzaj treningu, teraz już nie boję sie o serce i smiało trenuję do dystansów sprinterskich, w tym sezonie mam zamiar złamać 11 s. na 100m i 50s. na 400 m.

Trzymajcie kciuki !!!