Wzmacnianie i rolowanie jako zapobieganie

Jak doszło do kontuzji?
W grudniu 2014 dopadła mnie jedna z najczęściej dotykających biegaczy kontuzja związana z pasmem biodrowo-piszczelowym. Przyczyną było najprawdopodobniej zbyt szybkie zwiększenie intensywności treningów, słabe mięśnie, nawierzchnia i niewykluczone, że różnica 1 cm w długości nóg.

Co zrobiliśmy zaraz po zdarzeniu?
Gdy ból się pojawiał przerywałam trening. Kontynuacja w takiej sytuacji nie miała zupełnie sensu, zwłaszcza, że zamiast korzyści mogło to przynieść odwrotny skutek.

Co było potem, jak przebiegały pierwsze dni od zdarzenia?
Odkąd zaczęło mnie boleć zmniejszyłam intensywność treningów, aż wreszcie zupełnie z nich zrezygnowałam. Zaczęłam oszczędzać nogę.

Jak przebiegała rehabilitacja?
Rehabilitacja to przede wszystkim codzienne ćwiczenia wzmacniające mięśnie, rolowanie na rolce i chłodzenie lodem.

Jak jest dziś i co zrobilibyśmy inaczej?
Dziś jest w porządku, choć czasem kontuzja odzywa się ponownie, ale już nie w takim stopniu. Staram się regularnie wzmacniać i rolować obolałe mięśnie. Co zrobiłabym inaczej? Zastanawiam się, czy przyczyną powrotów kontuzji nie jest ta centymetrowa różnica w długości nóg i aby temu zapobiec skonsultuję się z ortopedą lub fizjoterapeutą w najbliższym czasie. Odpowiednie wkładki mogą być rozwiązaniem. Mogłam to zrobić w zeszłym roku, bo kto wie, może obyłoby się bez grudniowej kontuzji.

Ewelina Kempa